Chrzest Ali i Wojtusia
Czasem zastanawiam się czym jeszcze sama siebie zaskoczę :) Kiedy napisała do mnie Ilona o reportaż z chrztu swoich bliźniąt pomyślałam ,,kurcze jak ja sobie dam rade ogarnąć dwójkę przy tych wszystkich ważnych momentach tego dnia?” No ale jak wiecie, znacie mnie - musiałam spróbować! Zwłaszcza, że Iwonkę poznałam na sesji ciążowej, potem zrobiłyśmy piękną sesje noworodkową i teraz spotykamy się na Chrzcie. Uwielbiam kiedy do mnie wracacie… to jest największe wyróżnienie.
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z fotografią marzyłam, że ktoś kiedyś tak bardzo zakocha się w moich zdjęciach, że będzie wracał.. A ja będę mieć wymarzonego STAŁEGO KLIENTA! A teraz.. jest Was tyle, a ja wszystkich Was pamiętam! Niesamowite uczucie być częścią Waszego życia.
Kiedy weszłam do mieszkania Ilonki i Tomka usłyszałam - wchodź, wchodź Ty to już u Nas jak rodzina .. :) Wyobraźcie sobie moją minę .. i to jak mocno serce zabiło mi na te słowa. Ah, wiecie jak mnie kupić już na samym początku! Ala i Wojtuś już czekali na ciocię i dzięki ich dobrym humorom przeżyliśmy jeden z fajniejszych wspólnych dni. A zdjęcia … no same się pisały.