Prysznicowe opowieści

A kiedy sesja noworodkowa w domu może mieć inny wymiar niż myślisz?

Z Martyną spotkałam się na sesji noworodkowej w studio ale zaczęłyśmy rozmawiać i okazało się, że ma podobne marzenie jak ja … Sesja z maluszkiem w wannie? pod prysznicem? No pewnie!

Już po dwóch tygodniach byłam u nich w domu i zaraz po zjedzeniu ciasta i wypiciu kawy zaczęłyśmy działać i tworzyć kadry o jakich nie jedna mamusia może pomarzyć ale bać się … Dlatego tu jestem i chcę Was gorąco namówić do zdjeć tego typu podczas Naszych spotkań domowych :)

NIEMOŻLIWE STAJE SIĘ MOŻLIWE JEŚLI W TO WIERZYSZ

Make it stand out

Whatever it is, the way you tell your story online can make all the difference.

Nie jedna osoba powiedziała mi, że ciągnie mnie do wody.. No i jest trochę w tym racji. Poznałam męża w jeziorze, wzięłam ślub kiedy padał deszcze, urodziłam w wodzie i to do tego Wodnika :D No cóż woda to od zawsze żywioł, do którego mnie ciągnęło także sesje wodne to też moje wyjątkowe momenty.

Previous
Previous

Noworodek z gitarą

Next
Next

Brzuszkowa opowieść Karoliny i Patryka