Brzuszkowa opowieść Karoliny i Patryka

Plener to zawsze dobry wybór wiosną, latem, jesienią, czy zimą! Każda pora jest na swój sposób przepiękna i tylko złe przygotowanie i pogoda może Nam pokrzyżować plany.

Historia o oczekiwaniu na Alicję w pełni oddaj urok letnich plenerów. Delikatny powiew letniego wiatru, zachodzące Słońce, motyle wokół i smyranie trawki w bose nogi i zapach kwiatów.

Sesje Karoliny zdecydowanie zapamiętam na długo bo była to jedna z tych sesji, które w głowie miałam już od dawna.. Zresztą no sami zobaczcie jak cudownie mi było z Nimi spędzić ten czas.

Tak biegniemy do cioci Klaudii na sesje :)

Previous
Previous

Prysznicowe opowieści

Next
Next

Dom pełen chłopców