Klara - czyli moja mała zgrywuska

Tą fajną, wesołą rodzinkę poznałam już na sesji ciążowej. Lubię to kiedy Nasza historia nie kończy się na jednej sesji.

Na początku kiedy piszecie Paniujemy sobie jak należy :D Następnie zaczyna Nam się pisać całkiem fajnie, spotykamy się i te pierwsze minuty są często takie niepozorne. Nigdy nie wiecie na kogo traficie, chociaż okazuję się dużo na moim instagramie to wiem, że możecie nie wiedzieć czego ię spodziewać. Ja też, zawsze przed sesją próbuje was poznać bo ja to dopieroo nie wiem kto do mnie przyjedzie!

Czy się stresuje? Nie, już przestałam czuć na sobie jakaś presję, wiem że trafiam do cudownych ludzi z którymi pracuje mi się niesamowicie otwarcie i gładko.

Ani kiedy przyjechała do mnie pierwszy raz, wiedziałam od razu że stworzymy cudowne kadry bo jak to powiedziała - Patrząc na to co robisz to ufamy Ci na 100 % .. Klara całą sesję cudownie pracowała, a Nam było mało i mało!

Uwielbiam kiedy oddajecie się w moje ręce całkowicie! Ta swoboda prowadzi do odpalenia się całkowitej mojej kreatywności i mogę działać!

Previous
Previous

STUDIO - o zmianach słów pare…

Next
Next

#projekt48 Róża Warszawa