Domowa opowieść Róży

Kiedy spotkałam się pierwszy raz z Różą i jej mamą to malutka była jeszcze w brzuszku. Cudownie było mi towarzyszyć im od samego początku. Nie dość, że mogłam sfotografować wiele ich sesji rodzinnych przed trzecią ciążą to teraz byłam świadkiem niewiarygodnych wydarzeń! Pamiętam jak robiłam im gender reveal i denerwowałam się na samą myśl. Mam dwójki chłopców marząca o córce i co teraz? A jeśli zobaczę na kartce znowu “chłopiec” i ta sesja wcale nie będzie taka jak myślę? Bałam się! Wiem, że Magdzie zależało na córce ale ciśnienia szczególnego nie miała. Chłopięcy Świat pochłonął ją przecież całkowicie.. Tylko, że która mama nie marzy jednak wewnętrznie o tej małej kopi siebie? Tej małej Mini Me?

Na szczęście okazało się, że Madzia i Kamil czekają tym razem na córeczkę! I było tyle radości ile możecie sobie wyobrazić! Możecie to zobaczyć TU.

W tej ciąży dane mi było zrobić im reportaż z porodu!!! Następnie ich pierwsze 48 godzin w szpitalu ale także właśnie stworzyć cudowną opowieść domową. Nie mam słów by opisać Nasze spotkania bo każde jest inne, wyjątkowe i otoczone ogromną miłością.

Wiecie jakie to wyzwanie pracować w mieszkanku z trójką maluszków? Tylko mama chyba może sobie to wyobrazić .. ale wiecie też .. jak piękne emocje można podglądać? Jestem niesamowicie wdzięczna za Wasze zaufanie i powroty.

Ta galeria to złoto, przypomina, że w rodzinie jest siła.

Podglądałam Magdę kiedy była w pierwszej ciąży, potem drugiej i teraz trzeciej. Niektóre kobiety rodzą się po to żeby być mamą i uwielbiam właśnie takie relacje fotografować swoim aparatem. Ta sesja jest tak ciepła i pełna miłości do wymarzonej córci…

Previous
Previous

Studyjne spotkanie z Tymkiem

Next
Next

Sesja brzuszkowa Wiktorii i Łukasza